„Elbląski Lidl – obozem pracy!” Bulwersujące fakty w relacji byłego pracownika…

 

- Jestem byłym pracownikiem firmy Lidl i szczerze powiedziawszy, bardzo dobrze, że mogę o sobie mówić jako o byłym pracowniku. Nie ma bowiem w tym miejscu mowy o przestrzeganiu prawa pracy, a pracodawca w perfidny sposób traktuje każdego pracownika, to czysty wyzysk. To obóz pracy! – pisze do nas były pracownik Lidla w Elblągu.

 

- Podpisując umowę, przyjęty byłem na 3/4 etatu. Przykładowo, grafik godzin pracy obowiązuje na tydzień z góry. Przychodzisz na konkretną godzinę i ustalony czas pracy, ale o ustalonej godzinie wyjścia nie ma mowy, zmuszony jesteś pozostać w pracy nadgodzinowo i to za darmo. W miesiącu można takich nadgodzin (darmowych) uzbierać sobie od kilkanastu do kilkudziesięciu. A kiedy zaczniesz domagać się swoich praw, zerwą z tobą umowę. Tak było ze mną. Praca w Lidlu jest tylko dla ludzi o mocnych nerwach i silnej psychice. - czytamy w liście nadesłanym na kontakt@elblag24.pl

Dowiadujemy się, że osoba zatrudniona jako pracownik „na kasie” w sieci tych sklepów, ma obowiązek także wykładać towar, sprzątać, a nawet liczyć jednorazowe reklamówki przy inwentaryzacji. Dyrektorzy sklepów stosują odgórną praktykę przestawienia sklepu do góry nogami. To znaczy, przekładnia towaru po to aby klient, który dostosował się do pewnego ułożenia towaru, nagle w poszukiwaniu konkretnego produktu, zmuszonym był obejść cały sklep. Wszystko po to, że być może w czasie tej wędrówki zwróci uwagę na inny towar, np. „w promocji” i zakupi go. Takie praktyki sprawiają, że po godzinach pracy, personel zmuszony jest przestawiać towar za darmo, bo za nadgodziny nikt pracownikom nie płaci.

- Nagminna praca (np. przekładanie towaru) za darmo po godzinach, denerwowała nie tylko mnie, lecz tylko ja postanowiłem walczyć o swoje prawa, przez co zwolniono mnie. Zarabiałem w Lidlu 1000 złotych na rękę. Jak już wspomniałem, zatrudniony byłem na 3/4 etatu, a miesięczne zestawienie godzin pracy było dużo większe niż bym pracował w pełnym wymiarze godzin. Zgłaszałem to do Państwowej Inspekcji Pracy, ale nikt nie zechciał mi pomóc. Lidl potrafi też doskonale tuszować wiele faktów. Zestawienia np. godzin pracy pracowników w systemie komputerowym konkretnego sklepu, wskazują identyczne dane z tymi, które pracownik ma rozpisane w grafiku pracy. Nijak one się jednak mają do rzeczywistości. Na dyrektorów sklepów ogromną presję wywierają tzw. dyrektorzy regionalni. Pracowałeś danego dnia 8 godzin, a komputer wskazuje, że w pracy byłeś jedynie sześć, tyle ile masz zapisane w grafiku. Osoby, które chcą pracować tylko na kasie, nie są w ogóle zatrudniane lub zwalniane, gdy ktoś z kierownictwa zauważy, że siedzisz i kasujesz tylko towar. Czyli gdy robisz to, co masz zapisane w umowie. - przedstawia nam bulwersujące fakty były pracownik elbląskiego Lidla.

Jak dowiadujemy się w samym sklepie. Warunki pracy są faktycznie fatalne. - Wszyscy milczymy, bo jak pan widzi większość z osób tu pracujących to kobiety. Większość z nas ma rodzinę i dzieci i z czegoś musimy przecież żyć. – mówi nam dyskretnie jedna z pracownic. – Tu nawet nie można chorować, nie można pójść na zwolnienie gdy dziecko choruje. Gdy ktoś wraca ze zwolnienia, natychmiast traci pracę. - dodaje.

Sprawie będziemy się przyglądać. Czytelnik, który opisał nam szczegółowo na jakich zasadach pracują osoby zatrudnione w Lidlu, skłonny jest ujawnić dane instytucjom państwowym. - Kiedyś głośno było o innym sieciowym sklepie, w którym pracownicy w sposób brutalny traktowani byli przez pracodawców. Tam dziś ludziom się pracuje dobrze. Mam znajomych, którzy mówią, że wszystko jest tak jak być powinno. Pod nosem, niemal w każdym mieście mamy obozy pracy. Tymi obozami są sklepy Lidl. Czy ktoś odważy się pomóc tym ludziom? Mam nadzieję. – mówi nam były pracownik elbląskiego Lidla.

NSZZ „Solidarność” namawia do bojkotu Lidlów w lutym. Związkowcy zarzucają firmie łamanie podstawowych praw pracowników i związkowców.

 

Chcesz anononimowo zabrać głos w tej sprawie – czekamy na Twój sygnał: kontakt@elblag24.pl

 

Źródło: http://www.elblag24.pl/fakty/86747-quotelblaski-lidl-obozem-pracy-quot-bulwersujace-fakty-w-relacji-bylego-pracownika.html